https://www.gravatar.com/avatar/d216ea440c7aaadf3807e7cd1fd63dee?s=240&d=mp

Rafał Kobel

W teori, teoria i praktyka to to samo, w praktyce nie zawsze...

Zupa z robaków

Sesja zbliża się dużymi krokami, co oznacza wspaniały czas na różne przemyślenia pomiędzy wchłanianiem kawałków wiedzy. Dawno już nie pisałem więc pewnie straciłem wprawę, dlatego w dzisiejszym wpisie zajmę się podsumowaniem tego co robiłem przez cały semestr.

My we we wsi

My we we wsi, takie chamy,
Każdą dziołke se oramy.

Raz po razie, w życia znoju,
Wywozimy kupe gnoju
A gdy krowy, nie doimy,
Wtedy konia stać uczymy.
A do lasu, gdy idziemy,
Rąbać drewno Se będziemy.

Gdy do wina, brak złotówki,
Wydoimy pół jałówki.
I uświęca nam to picie
Czterodniowe świniobicie
My se żemy, tak tu żyjem
Czasem nawet, bimber pijem

A do miasta jeździm koniem
Czasem drogą, czasem polem
Czasem ciągnik sie odpali
Mietek się tam radiem bawi
Wnet pomaga, chleba pajda
Odpalamy se kombajna

Kot Angens

Siedział Angens, kociak śmiały
Lubił w kątach pstre zabawy
Czasem bryknął, czasem fiknął
Czasem w przedpokoju śmignął

Lubił Alfę, lubił Betę
Nie raz Gammę, rzadziej Tetę
Wciąż uciekał nigdy ziewał
Bo stosunki z nimi miewał

Aż tu nagle w jednej chwili
Wszystkie kąty się upiły
Z awantury bardzo ostrej
Nie mógł brać już żadnej prostej

A na koniec, powiem szczerze
Angens zawsze jest na przedzie
Taki kociak, mały psota
Gdzie zawita, tam namota.

Mądrość

Dziś powiem Ci z serca, poeto mój drogi
Racz trochę bardziej, zważać pod swe nogi
Ach gdyby Twa matka co mówisz robiła
Pewnie by z Twym ojcem, miód i mleko piła
A gdyby Twój ojciec posłuchać Cię raczył
Na pewno by dzisiaj swą młodość zobaczył

I gdyby Twa mądrość, na rząd się przelała
Kiełbasa by wtedy, codziennie taniała
I gdybyś ich uczył, gdyż powiem, nie skłamię
Uczciwi by zawsze mieli dobre spanie
A sprzedaż i kupno, jak za naszych dziadków
Była by zazwyczaj, wola od podatków

Smutna ballada o kotach i psie

Siedzą cztery koty,
Śpiewają do siebie.
Jeden chce zaszczekać,
A drugi się śmieje.

Wnet podeszła psina
Chciała ich przegadać
Lecz pragnęła bardzo
By na płot nie skakać

Weszła na drabinę
Bo chamstwa nie znosi
Ratować podwórko
Nim je ktoś zakoci

I na płot wskakując
Na pół go złamała
Lecz wyszła zwycięsko
Tylko kość złamała

Już każdemu na myśl
Przysłowie nachodzi
Że świat nie na koty
Ale na psy schodzi.

Żniwa

Małpa w klatce siedzi sobie
Rolnik znowu kosi zboże
Sługa za swą kieszeń łapie
Ksiądz znów na balkonie chrapie

Pies nie szczeka bo nie może
Rolnik znowu kosi zboże
Kot dziś z płotu zejść nie raczy
Sołtys termin wizyt znaczy

Dużo kurzu jest na drodze
Rolnik znowu kosi zboże Nikt z tym zbożem nie pomaga
Czeka ich szarańczy plaga

Wody brak choć blisko morze
Rolnik znowu kosi zboże
Takie tutaj ma atrakcje
Dostać od Unii dotacje